• Nasze sukcesy

          •  

             

             OLIMPIADA OLIMPUSEK

            Dyplomy laureata Ogólnopolskiej Olimpiady OLIMPUSEK otrzymali:

             

            kl. I – język polski

            1. Alicja Wikowicz – 14 miejsce

            2. Nikodem Górny – 14 miejsce

            3. Helena Niewiadomska – 14 miejsce

             

            kl. I – matematyka

            1. Nikodem Górny – 1 miejsce

            2. Alicja Wikowicz – 8 miejsce

            3. Helena Niewiadomska – 8 miejsce

            4. Jakub Kapelaty – 10 miejsce

             

            kl. I – język angielski

            1. Alicja Wikowicz – 6 miejsce

            2. Jakub Kapelaty – 12 miejsce

             

            kl. III – język polski

            1. Dominik Grażewicz – 13 miejsce

            2. Jan Piasecki – 13 miejsce

             

            kl. III – matematyka

            1. Feliks Akonom – 11 miejsce

            2. Fabian Wiśniewski – 13 miejsce

            3. Jan Piasecki – 15 miejsce

          • Baśń - Kura Szczęścia

          • Dawno, dawno temu, za wzgórzami, za lasami na polanie żyła sobie samotnie babcia, która miała na imię Lisa. Lisa kochała otaczającą ją przyrodę, a jej pustkę wypełniały: świnka Tosia, krówka Mucia i owca Stefcia. Wokół chatki babci kwitły piękne owocowe drzewa i ogród przepełniony przeróżnymi uprawami. W południe babcia postanowiła wybrać się na zakupy do pobliskiego miasta. 

            -Muumuu - zaryczała Mucia!     

            -Wiem kochana, za twoje mleko kupię dziś w miasteczku  jakieś  smakołyki - rzekła babcia. 

            Wtem w pośpiechu jak na skrzydłach pognała do miasteczka na targ.   

            -Nie mam pojęcia, co by tu dzisiaj kupić - pomyślała babcia.   

            -Sprzedam kury, moje kury dużo jajek znoszą!!! – krzyknął handlarz nazwany Złośnikiem Ukośnikiem. - Kto da więcej, to dam lepszą kurę. 

            Babcię zaciekawiła ta propozycja, jednak z braku pieniędzy nie mogła pozwolić sobie na taki zakup. Handlarz spostrzegł starszą kobietę i postanowił z nią porozmawiać. 

            -Droga Pani, widzę bogactwo na Pani wózku, zatem może się zamienimy? –odrzekł przebiegły handlarz. - Ja dam kurę, a w zamian otrzymam zbiory.  

            -Hmmm… dobrze, niech będzie! - wykrzyknęła zadowolona staruszka. 

            Babcia, trochę zmartwiona, wróciła do chatki, gdyż obiecała smakołyki zwierzakom. 

            -Witajcie moi drodzy, chcę wam przedstawić naszą nową towarzyszkę życia – powiedziała Lisa. - Przywiozłam kurę, która będzie nas uszczęśliwiała swoimi jajkami.  

            -Chrum, chrum- rzekła Tosia.  

            - Widzę, ze jesteście zadowolone. – zawołała babcia.- Ach, jakże się bałam waszej reakcji! 

            Meeemeee – zabeczała owca Stefcia. 

            - Damy kurze nowy dom i imię Rosi. – pomyślała kobieta. -Tymczasem jest już późno, odpocznijmy! 

            Minęła północ, uszczęśliwiona staruszka położyła się spać. Nazajutrz popędziła do kurnika zobaczyć ile jajek zniosła kura. Szukała wkoło, pod kurą, nad kurą, obok kury…..brak jajek? 

            - Może dajmy jej więcej czasu?- pomyślała babcia. - Niech się zaprzyjaźni z nowym miejscem. 

             Zmartwiona Lisa brakiem jajek postanowiła umilić Rosi wspólne chwile. Rano staruszka odkryła stary, już zakurzony  materiał z fortepianu i postanowiła stworzyć  piosenkę o swojej kurce. 

            - Może wtedy kurka zacznie znosić jajka? – zamyśliła się babcia. 

            Minęło kilka dni, gdy nagle Lisa spostrzegła, że jej kura dziwnie się zachowuje. 

            -Kurka znosi jajko jedno, kurka znosi jajka dwa. Już są jajka trzy, w drodze czwarte-zaśpiewała radośnie kurka Rosi.     

            - O Boże! Nie wierzę, moja kura śpiewa ludzkim głosem!- krzyknęła Lisa. - Jest wyjątkowa. Teraz już nigdy nie będę czuła się samotna. Tak bardzo kocham swoje zwierzątka. 

            Pewnego dnia na polanę do babci przybył niespodziewanie handlarz. Zbliżając się do drzwi chatki ujrzał kurę śpiewającą piosenki ludzkim głosem. 

            - Ach, tak!- pomyślał chytry sprzedawca. – Po cichu wezmę kurę i będę bogaty! 

            Ponieważ handlarz był bardzo złośliwy, chytry i nieuczciwy postanowił ukraść kurę i sprzedać bogatym szlachcicom. Kiedy już zupełnie się ściemniło, babcia poszła do ogrodu życzyć miłej nocy swoim zwierzętom, gdy nagle zauważyła, że brakuje Rosi.  

            -Ach, mój Boże! Ach mój Boże!- zawołała. -Jestem zrozpaczona…kto mógł zrobić mi taką przykrość!    

            Załamana babcia pobiegła do miasteczka szukać pomocy. 

            - Pomocy, złodziej ukradł mi kurę!- krzyknęła Lisa. 

            - Ludzie! Zbierzmy się, pomóżmy babci! – odrzekł właściciel tutejszej gospody. 

                          - Tam jest, łapać go!- krzyknął stojący na targu chłopiec. 

            - Mam go, złapany na gorącym uczynku - odpowiedziała Pani Stolarska, której niegdyś babcia ofiarowała swoje mleko i miód dla chorej córki. Dzięki temu dziewczynka wyzdrowiała, a babcia stała się wzorem do naśladowania. Mieszkańcy miasteczka bardzo lubili Lisę, gdyż miała złote serce i mimo swego ubóstwa potrafiła się dzielić, nie chcąc nic w zamian.  

            - Trzeba pamiętać, że kto daje i zabiera, ten się w piekle poniewiera.- odrzekła Pani Stolarska.  

            - Dziękuję kochani, za pomoc w odzyskaniu mojej najdroższej kury.- podziękowała Lisa. 

            Kura wróciła do swojej właścicielki, a handlarz został ukarany za nikczemny czyn.  

            Nazajutrz o poranku babcia poszła wsypać parę ziarenek do kurnika, gdy nagle zauważyła jajko, i to nie jedno! 

            -Udało się, udało się! Twoja miłość, cierpliwość i dobroć sprawiła, że wreszcie udało mi się znieść jajka.- zaśpiewała zadowolona Rosi. 

            Jajka były inne niż wszystkie. Z daleka było widać bijący od nich blask. Babcia od razu pomyślała, że zabierze je do miasteczka i podaruje mieszkańcom w podziękowaniu za uratowanie kury. Czym prędzej pobiegła do gospody i zaczęła wszystkich obdarowywać jajkami. Wróciła do domu i szczęśliwa położyła się spać. Rano staruszka usłyszała pukanie do drzwi. 

            - Nie uwierzysz kochana Liso!- krzyknęła Pani Stolarska. 

            - Co się stało? – zapytała kobieta. 

            - Po zjedzeniu jajek wszyscy stali się dla siebie dobrzy, to magiczne jajka szczęścia.-oświadczyła Pani Stolarska.-  Jajka miłości. Wszystko dzięki twojej dobroci.  

            -Bardzo się cieszę.-odparła babunia. 

            tak dobro zostało wynagrodzone dobrem. Nie liczy się ile masz, ile posiadasz, ale ile dajesz innym i jak się z nimi dzielisz! Tak już zostało - babcia żyła w zgodzie, nie zaznała samotności, żyli długo i szczęśliwie, a kura znosiła jajka szczęścia.

    • Kontakty

      • Szkoła Podstawowa Nr 17 im. gen. Józefa Bema w Toruniu
      • sekretariat@sp17.edu.torun.pl tszudzik@sp17.edu.torun.pl
      • Sekretariat: 56 654 72 42; 500 174 879 Oddziały przedszkolne: 505 803 115 Pedagog: 505 803 119
      • ul. Rudacka 26-32, 87-100 Toruń Poland
      • Godziny pracy serkretariatu: 6.00 - 14.00 Godziny urzędowania: codziennie 7.00 - 14.00
  • Galeria zdjęć

      brak danych